Ogród Zasadź kwiatek Szukaj Forum
Twój wpis do księgi pamięci:

Imię:

Treść wpisu:


Haron
Ur. 7.02.2002, Zm. 4.01.2010
Smutne jest to,ze jedni odbieraniają zycie zdrowym i szczesliwym psom...kiedy inni walczą o jeszcze dni dla swojego przyjaciela....
Niestety kazdego z nas czeka rozstanie ze swoim wiernym i w pełni odannym przyjacielm...ale kazdy z nas przechodzi to indywiualnie..Ja i mój pies bylismy blisko..i jego odejscie było a raczej nadal jest dla mnie wielkim szokiem...w tej długiej 4 miesiecznej walce z rakiem był bardzo dzielny i walczył do ostatniej chwili swojego zycia...kazdy dzien był dla nas przerazajacy bo nie miałam swiadomosci czy nie jest to juz ostatni... i choc znalazł sie cien nadzieji ze wszystko sie uda...ze przetrwalismy tak ciezka chorobe nadzieja szybko odeszła... zabierjac ze soba Harona...wiele razy zastanawiałam sie jaki bedzie jego koniec ale nigdy nie pomyslałam ze jest tak bliski...wciaz gdy zamykam oczy widze jego pyszczek a z wyrazu oczu odczytuje ze bardzo mnie kocha....Nie jestem w stanie opisac tesknoty ani miłosci jaka Cię obdarzyłam przez te krótkie 8 lat...jedynie moge napisac ze nigdy o Tobie nie zapomne i zawsze bede zapalac świeczke w dniu Twoich urodzin i w kazda rocznice Twojego odejscia...przez te 8 lat z Twojej strony spotkały mnie same cudowne chwile i radosne dni... podarowałes mi wszystko co miałes całe swoje serce i przelałes cała swoja miłosc ... Gdybym tylko mogła cofnac czas i jeszcze raz miec Cie przy sobie c dziennie spełnieła bym kazde Twoje marzenie...choc tak nie wiele ich miałes...do szczescia potrzebna byłam Ci tylko ja i odrobia przestrzeni po której mknołes jak witar ... i choc jestes teraz tak daleko ... w moim sercu jestes mi tak samo bliski gdybys stał teraz przy mnie... brakuje mi Twojej obecnosci bo zawsze byłes przy mnie .... Jak okropnie człowiek jest zkonstruowany ze topiero po stracie dostrzega pewne rzeczy ... Nigdy naparwde nigdy o Tobie nie zapomne mam ochote wykrzyczec całemu swiatu jak bardzo Cie kocham i jak bardzo tesknie.T chwila w której musiałam sama podjac decyzje o skróceniu Twojego cierpienia była dla mnie tak ciezka ze niemal zapomniałam jak sie nazywam i gdzie sie znajduje... przez chwile zgupiałam....straciłam łzy... nie miałam ich w sobie przez wiele dni ale dusza tak bardzo mnie bolała i płakał ze miotała sie w ciele nie mogac znalesc swojego miejsca bo zycie bez ciebie zdawało sie niemozliwe....a teraz wiem ..ze to wcale nie jest tak ze Ty odeszłes na zawsze...teraz zawsze bedziesz zemna ...bo Twoja dusza na zawsze juz pozstanie przy mnie

Zdjęcia: 1
Dopisz sięKsięga Pamięci
Od: wiolaHARONEK
2010-08-05
Cięzko mi uwierzyc ze juz nadszedł czas bys dołaczył do grona tych wszystkich bienych psich duszyczek...ja ciagle cię czuje w swoim sercu 7 miesiecy mineło ...a mi ciezko pogodzic sie z prawda...Kocham cię mój chłopczyku :*
Od: wiolaHARONEK
2010-06-08
To juz 5 miesięcy:( taaak bardzo za Toba tesknie kochnie!!i co dziennie obiecuje sobie ze juz nie bede płakac...bo wiem jak bardzo cierpiałes gdy płakałam.Nigdy nieprzestanie bolec...nigdy nie zapełnie pustki po Twoim odejsciu... ale do konca życia bede zadawac pytanie dlaczego i za co tak bardzo cierpiałes...dlaczego nie dozyłes starosci i nie umarłes bez bólu:(
Od: 8296
2010-04-30
Podobnie było z moją Nusią. Odeszła niespodziewanie, mimo że operacja się udała i rana zdążyła się zagoić. Niestety prawdopodobnie zjadła kleszcza i choroba przebiegała prawie bezobjawowo. Tyle wywalczyła, wycierpiała i odeszła z innego powodu.
Ola
Od: wiolaHARONEK
2010-03-06
Tak wiem... wiem Tylko jego odejscie przyszło tak nagle.. i zupełnie niesprawiedliwie,tyle sie nacierpiał..tak strasznie go to wykonczyło pozbawiło wszystkiego co kochał..agy troszke doszedł do siebie..nagle zabrało go na zawsze...on miał tylko 8 lat i nie moge sie z tym pogodzic ze jego juz nie ma..ze juz nigdy go nie zobacze i nie pogłaskam..Najgorsze ze do konca miałam nadzieje...i nie zdazyłam się pozegnac...
Od: lucyna /sabunia
2010-03-04
WIOLU ,NADCHODZI TAKI DZIEN ZE PORAZ OSTATNI PSINKA SPOGLADA TOBIE GLEBOKO W OCZY I ODCHODZI ,ON WIE ZE ODCHODZI BEZPOWROTNIE . Ps trzymaj sie kochana .
Od: wiolaHARONEK
2010-03-04
Od: lucyna sabunia
2010-02-25
A ja wylam jak moja Sabunia odchodzila i sobie tego nie wybacze .
Od: wiolaHARONEK
2010-02-24
Rak to najgorsze co moze spotkac kazde zwierze i kazdego człowieka... niestety nie mamy na to wpływu, nie pozwól tylko aby Twój pies musiał umierac w cierpieniach....skróc jego cierpinie tak by nigdy wiecej nie musiał czuc tego bólu.... i nigdy nie płacz gdy odchodzi... bo on cierpi razem z Tobą
Od: brygida
2010-02-23
Bardzo wzruszyły mnie twoje słowa!
tym bardziej chce mi się płakać,gdyż mojego drugiego pieska też od paru miesięcy zabija ten wstrętny rak :,(
Od: Aga od Tybra
2010-02-12
Przyjacielu - Ty zawsze przy mnie byłeś
Przyjacielu - krok w krok za mną chodziłeś
Dzień w dzień budząc mnie Swym mokrym noskiem
Sprawiałeś, że nawet najgorsze dni stawały się radosne

Pamiętasz nasze spacery?
Pamiętasz nasze łąki, lasy, szlaki zdobyte?
Pamiętasz te widoki oglądane z zachwytem?

Pamiętasz...
Pamiętam i ja, choć Ciebie już nie ma
Pamiętam Twe oczy, Twe pełne miłości spojrzenia
Oczy, które błyszczały aż do końca Twego istnienia
Oczy, w których zgasło życie w oku mgnienia

Chce wierzyć, że gdy nadejdzie mój kres
Zamknę oczy, a my znowu spotkamy się
Wśród zieleni traw i woni kwiatów
Położymy się jak dawniej, jak za dawnych czasów

Teraz tylko jedno powiedzieć chcę
Nigdy Cię nie zapomnę
Piesku, kocham Cię.
1 2 3 >
Ostatnio zapalone świeczki


Copyrights © DOGNET 2007 | Regulamin | Polityka prywatności | dognet@dognet.pl

do góry